O Fundacji

Z uwagi na własne perypetie dziś chciałbym przekonać młodych ludzi z cukrzycą, że życie z ta chorobą, choć obarczone szeregiem restrykcji i ryzyka, może być szczęśliwe, twórcze i pełnowartościowe, a ukrywanie choroby i bunt prowadzą wyłącznie do pogorszenia stanu zdrowia oraz zamykania możliwości samorealizacji, a przede wszystkim skutecznej terapii.

Jako osoba cierpiąca od osiemnastego roku życia na cukrzycę typu 1 zwaną insulinozależną, dotykającą głównie dzieci i młodzież, znam jej przebieg,
okoliczności, powikłania i wiem z jakim wysiłkiem fizycznym i psychicznym wiąże się walka z tą chorobą, która ze względu na niską świadomość
społeczną, wynikającą z braku edukacji i znikomą obecnością w środkach masowego przekazu, jest wciąż postrzegana jako zjawisko wstydliwe,
oraz jako choroba z którą nie można prowadzić swobodnego życia, Młody człowiek słyszący diagnozę cukrzycy często popada w depresję, a powodowany
złością na niesprawiedliwe okoliczności losu, często zamiast prowadzić skuteczną terapię popada w bunt polegający często na autoagresji,
która prowadzi do poważnych uzależnień takich jak alkoholizm i narkomania, które przy współistniejącym schorzeniu metabolicznym przyśpieszają
groźne powikłania, często prowadząc do kalectwa lub śmierci. Niestety doświadczyłem tych przypadłości, które po dwudziestu pięciu latach
niewłaściwego leczenia, doprowadziły mnie do stanu grożącego amputacją kończyn, ślepotą, oraz spowodowały, że stałem się regularnym pacjentem
kliniki nefrologicznej odbywając kilka razy w tygodniu wielogodzinne sesje hemodializy. Krytyczny poziom zaniedbania osiągnąłem w roku 2015, kiedy
doznałem wylewu krwotocznego, w wyniku którego stałem się osobą niepełnosprawną, tracąc częściowo władzę w lewej ręce, nodze i części
twarzy, co powodowało problemy z mową i przyjmowaniem pokarmów. Pomimo tych konsekwencji oraz przebytej śmierci klinicznej, dziś dzięki
regularnej rehabilitacji udało mi się powrócić do pełnej samodzielności, oraz kontynuować karierę zawodową w branży radiowo-telewizyjnej.
Rok temu przeszedłem udany przeszczep nerki i trzustki, by tym samym zażegnać dializy oraz odstawić insulinoterapię.

Moim celem jest zmiana fatalnego wizerunku cukrzycy oraz odkłamanie wielu mitów i nieprawdziwych tez krążących w środowisku ludzi młodych, którzy traktują cukrzycę jako chorobę wstydliwa dotykającą wyłącznie ludzi w podeszłym wieku, nie dbających o dietę i higienę zdrowotną. Cukrzyca, ze względu na ogrom zachorowań, nabiera dziś cech epidemii społecznej. Szacuje się, że tylko w Polsce, jawnie chorych na cukrzycę jest 4 milony osób i co najmniej 500 tysięcy osób, które posiadają predyspozycje do zachorowania lub już nieświadomie posiadających syndromy choroby.

Michał Figurski



Ogromna liczba tych ludzi to osoby w wieku 18+ i do nich właśnie będziemy kierować nasz apel, edukację i pomoc.